• Język:

  • Posts Categorized / Wywiady

    Nasi Uczniowie – Manivannan Periasamy

    Posted Posted by admin in Wywiady     Comments No Comments
    Lip
    7

    Mani1       Mani, jedna z najbardziej intrygujących osób, które uczymy, opowiada o swojej ojczyźnie, życiu na dwóch krańcach świata, o tym skąd wziął się w stolicy małopolski, o swoich planach na przyszłość, a w końcu o nowej pasji do muzyki, a szczególnie jednego instrumentu, którą odkrył i którą właśnie tutaj, razem z nami zaczął poznawać i rozwijać.

    RYSZARD ŚWIĘCH: – Witaj… Manivannan. Twoje imię nie brzmi jak typowe polskie imiona. Skąd w takim razie pochodzisz?

    MANIVANNAN PERIASAMY: – Tak, zdecydowanie nie jest to polskie imię. Jestem Malezyjczykiem, tam się urodziłem i wychowałem. Wiele osób może zastanawiać się, gdzie leży Malezja. To kraj w południowo-wschodniej Azji, sąsiadujący z Singapurem, Tajlandią i Indonezją. Dla mnie to jeden z najlepszych krajów w jakich można żyć. Od jedzenia po naturę, wszystko to prawdziwy raj, nie żartuję. To niezwykle wielokulturowy region. Moi pradziadkowie pochodzili z Indii, dlatego też sam praktykuję pewne hinduskie tradycje. Razem z Hindusami, w Malezji znaleźć można przedstawicieli innych ras i narodów, jak Chińczyków czy Malajów. Ludzie różnych języków, kultur i kolorów skóry żyją w pokoju jako jeden naród. Jejku, mógłbym mówić wciąż i wciąż o Malezji. Jednym zdaniem – Malezja to prawdziwa Azja.

    RŚ: – Niesamowite, to przecież na drugim końcu świata! Co wobec tego robisz w Polsce?

    read more

    Nasi Uczniowie – Małgorzata Sójka

    Posted Posted by admin in Wywiady     Comments No Comments
    Maj
    19

    gos1

           Druga rozmowa z cyklu „Wywiady z naszymi Uczniami”. Tym razem rozmawialiśmy z Małgorzatą Sójką, która uczy się śpiewu pod okiem Jagody Grucy, między innymi o  występach w chórze szkolnym, pracy pedagoga terapeuty, a przede wszystkim o śpiewie, który pokonał skrzypce, gitarę i pianino. 

    RYSZARD ŚWIĘCH: Witaj Gosiu. Poznaliśmy się na poprzednim Koncercie Uczniów w klubie Piec Art Acoustic Jazz Club, gdzie akompaniowałem Ci na fortepianie, a Ty śpiewałaś… właśnie, co to było?

    MAŁGORZATA SÓJKA: Zgadza się, tam się poznaliśmy. Nie zapomnę zapowiedzi przed moim występem, że jeszcze tego nie wiem, ale zaśpiewam jednak w większym składzie. Podjęłam wzywanie i będąc już na scenie powiedziałam chyba coś w tym stylu, że „proszę o wyrozumiałość, właśnie się poznajemy”. Było spontanicznie, czuć było wzajemną otwartość ludzi do siebie. Usłyszałam kiedyś w radiu utwór Boomerang Baby w wykonaniu Bet.e and Stef i od razu pomyślałam sobie – „Tak! Ja to na pewno zaśpiewam”! I zaśpiewałam podczas tego koncertu, tak jak umiałam najlepiej, po bardzo długiej przerwie. Początkowa niepewność („o rany, żebym tylko nie zapomniała tekstu, nie spadła ze sceny, trafiała w te dźwięki itd….”), przemieniła się w takie proste i budujące poczucie radości i lekkości kiedy już wracałam do domu – wspaniale, znowu uczę się śpiewać!

    read more

    Nasi Uczniowie – Aleksander Włodarczyk

    Posted Posted by admin in Wywiady     Comments No Comments
    Kwi
    19

    3m Rozmowa z jednym z naszych pierwszych Uczniów, Aleksandrem Włodarczykiem, o pasji do starych komputerów, dzieciństwie wypełnionym muzyką Michaela Jacksona i Marka Grechuty, nauce gry na pianinie od zera w dorosłym wieku, muzyce Trance, i pierwszych próbach komponowania własnych utworów.

    RYSZARD ŚWIĘCH: Olku, masz 28 lat, skąd pomysł, żeby w tym wieku zacząć naukę gry na pianinie?

    ALEKSANDER WŁODARCZYK: Wychowałem się w domu, w którym zawsze grała muzyka i w większości była to moja zasługa. Pierwsze momenty jakie zapamiętałem ze swojego życia kojarzą się z konkretnymi utworami i siedzeniem po turecku przy magnetofonie całymi godzinami. Moje dzieciństwo opierało się głównie na utworach Michael’a Jackson’a, którym w tamtym okresie byłem zafascynowany. Gdzieś w tle dochodziły mnie dźwięki takich artystów jak Marek Grechuta czy Edyta Geppert, słuchanych przez moich rodziców, po które i ja sięgnąłem później w dorosłym wieku. Będąc w przedszkolu zacząłem wykazywać pierwsze zdolności muzyczne odgrywając ze słuchu wszystkie piosenki, których uczyliśmy się na zajęciach. Jako jedyny miałem ekskluzywne zezwolenie na dostęp do pianina, gdyż podobno reszta dzieci zwyczajnie je rozstrajała : ) Dowiedziała się o tym moja Matka i zapisała na ognisko muzyczne zgodnie z rekomendacją nauczycielki przedszkola. Po trzech miesiącach nauki moja przygoda z muzyką się zakończyła z pewnych względów zdrowotnych i od tamtej pory nie miałem styczności z pianinem aż do czasu gdy zapragnąłem nadrobić stracony czas i w „sędziwym” wieku 25 lat rozpocząłem naukę w Smileflow.

    read more